niedziela, 21 lutego 2016

Pierce Brown "Złoty syn"

autor: Pierce Brown
tytuł: Złoty Syn
seria: Red Rising (tom 2)
ilość stron: 512
wydawnictwo: Drageus


Darrow może wreszcie poszczycić się tytułem absolwenta Instytutu Marsa, a jego życie wygląda zupełnie inaczej, niż wcześniej. Teraz jest Złotym. Musi zachowywać się dokładnie tak jak oni i nie dać po sobie poznać, co planuje. Jego najważniejszym zadaniem jest spełnienie marzenia swojej ukochanej Eo oraz stworzenie świata, w którym każdemu żyłoby się lepiej i co najważniejsze - każdy byłby sobie równy. Kiedy wszystko jest już na dobrej drodze, a Darrowa dzieli tylko kilka kroków od wykonania swojej misji, coś idzie nie po jego myśli. Czy uda mu się jeszcze podnieść i dokonać tego, do czego dążył od samego początku?

Po skończonej lekturze Złotej krwi, czyli pierwszej części trylogii Red Rising, byłam w niemałym szoku. Nigdy nie spodziewałabym się, że będzie to tak świetna i wciągająca historia. Natychmiast chciałam więcej. Niemalże od razu musiałam sięgnąć po kolejną część, aby dowiedzieć się, co będzie dalej, co jeszcze przygotował dla nas Brown. Pierwsza część była tak zaskakująca i pełna niespodziewanych zwrotów akcji, iż myślałam, że autorowi już nie uda się mnie bardziej zaskoczyć, Przecież już wtedy przeszedł samego siebie, a ja przez cały czas nie mogłam wyjść z podziwu. A jednak, co do tego się pomyliłam.

"Dom nie jest tam, skąd pochodzisz, to miejsce, gdzie znajdziesz światło, gdy
wokół panuje mrok."

W Złotym synie akcja rozwija się już od samego początku i nawet nie zapowiada się, żeby chociaż na moment miała zwolnić. Pierce Brown po raz kolejny rzuca swoich czytelników na głęboką wodę, a bohaterów w kolejne tarapaty. Przez to żadne z nas nie może liczyć na ani chwilę wytchnienia. Sama niejednokrotnie otwierałam szerzej oczy ze zdumienia, czytając niektóre akapity po kilka razy, gdyż nie mogłam uwierzyć w to, co właśnie się wydarzyło. W mojej głowie pojawiało się pytanie: "Jak?". Jak to możliwe? Jak autor wpadł na taki genialny pomysł? Naprawdę podziwiam Pierca Browna, bo widać, że nie waha się przed niczym, nawet przed najbardziej drastycznymi ruchami. Jednak właśnie dzięki temu trzyma czytelnika przy swojej książce aż do samego końca, a w jej trakcie mogą towarzyszyć nam przeróżne emocje. Są momenty smutku i zdrady, ale nie brakuje też chwil radości, przy których możemy na chwilę się uśmiechnąć.

Myślę, że o stylu autora nie będę bardzo się rozpisywać, ponieważ mówiłam Wam o nim w recenzji pierwszej części, a od tego czasu się nie zmienił. Jednak w Złotym synie dostajemy sporo opisów walk, więc Ci, którzy lubią się w nich zaczytywać, na pewno będą zadowoleni. Ja przyznam, że momentami szło mi z tymi opisami dosyć opornie, ale nie na tyle, żeby książka stała się dla mnie nużąca. Co to, to nie. Nie brakuje tutaj również rozlewu krwi i ofiar, których jest nawet więcej, niż w poprzedniej części, ale dzięki temu autor pokazuje nam, że droga Darrowa do osiągnięcia swojego celu, wcale nie jest łatwa. I tak samo dzieje się w prawdziwym życiu. Żadna droga do spełnienia marzenia nie jest prosta, wręcz przeciwnie. Trzeba pokonać wiele przeszkód, zmierzyć się z licznymi trudnościami, a nawet pokonać swoje lęki, aby osiągnąć to, czego się pragnie.

"Przyjaźń rodzi się w jednej chwili i w jednej chwili umiera, ale jej naprawianie
trwa latami."

Jak i w pierwszym tomie, tak i tym razem, jestem wręcz zachwycona kreacją bohaterów. Powiem Wam tyle: jeśli wydaje Wam się, że jakaś postać jest z tych dobrych i jesteście przekonani, że nie wyrządzi ona żadnej krzywdy, to w wielu przypadkach możecie nie mieć racji. W Złotym synie nie jedna postać odkrywa swoją prawdziwą twarz, co za każdym razem było równie zaskakujące. Więc komu ufać? Tego sama już nie wiem. Czuję, że jeszcze wielu bohaterów ma jakąś tajemnicę, którą nas zaskoczy. Czuję, że oni sami są zagadką, ale tak zawiłą, tak precyzyjnie ułożoną, że nikt nie potrafi jej rozwiązać, oprócz ich samych. 

Po skończeniu tej powieści długo nie mogłam się pozbierać. Autor po raz kolejny skończył akcję w takim momencie, że jedyne co ma się w głowie po zamknięciu książki to mętlik i słowa "Chcę więcej" powtarzane jak mantra. Złoty syn to naprawdę genialna kontynuacja tej trylogii, po której nie mam pojęcia, czego spodziewać się w ostatniej części. Wiem jednak, że autor mnie zaskoczy, ponieważ uczynił to już niezliczoną ilość razy. Więc jeśli jeszcze zastanawiacie się, czy sięgnąć po Red Rising, powiem jedno: zróbcie to. Jestem pewna, że nie pożałujecie.

ocena:
9,5/10 

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - (12,7/167 cm; +3,2 cm)
52 książki w 2016 roku - 5/52

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Drageus!

38 komentarzy:

  1. Mam już tę serię na oku, ale też nie spodziewałam się, że to będzie tak ciekawa lektura. Jednak nie trafiłam jeszcze na negatywną recenzję, więc o czymś to świadczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że szybko ją dostane :D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie przeczytałam pierwszego tomu, a już mam ochotę na drugi... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam sięgnąć po tę serię ;)

      Usuń
  4. Lubię kiedy każdy bohater potrafi nas czymś zaskoczyć. Niestety książka nie jest w moich klimatach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak! Zdecydowanie rozumiem tak wysoką ocenę, sama po przeczytaniu pierwszego tomu nie spodziewałam się aż tak tego co spotka mnie w Złotym synu. Zaskoczenie, jedno wielkie zaskoczenie, tyle mogę powiedzieć o tej powieści, no i to zakończenie! Powaliło mnie i chcę więcej. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również chcę więcej! :D Czuję, że autor jeszcze bardziej nas zaskoczy w kolejnej części ;)

      Usuń
  6. Na swojej liście mam pierwszą część, muszę szybko nadrobić braki:)
    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza moja myśl to "nie, to nie dla mnie". Ale po przeczytaniu recenzji jestem nawet-nawet przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię trochę przekonałam :D

      Usuń
  8. Jeszcze nie czytałam pierwszego tomu, więc czytałam tę recenzję powierzchownie, coby nie narobić sobie zbędnych spoilerów. Tak - mam zamiar kiedyś sięgnąć po książki z tej trylogii, ale nie wiem, kiedy to nastanie. :)
    Pozdrawiam!
    http://bluszczowe-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam to zrobić, bo jest naprawdę świetna ;)

      Usuń
  9. Koniecznie muszę przeczytać! Całkowicie w moim guście. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzieś już widziałam tę okładkę, ale kompletnie nie mam pojęcia gdzie! Jednocześnie fabuła jest naprawdę ciekawa i fascynująca, mam nadzieję, że kiedyś po nią sięgnę :)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  11. Łoł ale wysoka ocena :) to może znaczyć tylko jedno czas przeczytać :D fajnie że książka ma dużo stron :) jak się wciągnę to się nie skończy,a bynajmniej mam taką nadzieję.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, im więcej stron, tym dłuższy czas spędzony z książką. W tym przypadku jest to ogromny plus :D

      Usuń
  12. Już od dawna poluję na tę serię, ale jakoś ciągle mi gdzieś umyka. A Twoja wysoka ocena mi nie pomaga ;) Całusy xo

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dość dawna chcę ją przeczytać, ale jakoś mi to nie wychodzi.
    Pozdrawiam.
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa recenzja, intrygująca okładka, wysoka ocena. I jak można jej nie przeczytać?
    Zapraszam do mnie! :)
    canevautrien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Również jestem zachwycona zarówno pierwszą, jak i drugą częścią cyklu. Teraz z niecierpliwością czekam na finał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie mogę się doczekać finału ;)

      Usuń
  16. Mam ochotę poczytać tą serie. Bardzo interesuję mnie ta tematyka i w ogóle 😂😂😂
    Czekam na wjazd do księgarni 😂😂😂
    Zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej serii ;c Ale chętnie poznam, skoro Tobie podobała się tak bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zainteresowałam się nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. widzę, że też nie możesz doczekać się 3 tomu? :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Seria raczej na pewno nie dla mnie, ale czekam na recenzję trzeciego tomu, chce zobaczyć, czy zakończenie spełniło twoje oczekiwania ;)

    Zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Może nie jest to do końca mój klimat, ale wierzę, że ta wysoka nota i bardzo pozytywna opinia nie są przypadkowe. Może skuszę się na pierwszą część. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się skusisz, to mam nadzieję, że mimo wszystko spędzisz z nią miły czas ;)

      Usuń
  22. Naprawdę ciekawią mnie te książki. Chyba przede wszystkim przekonałaś mnie tym, że nie można być pewnym kto jest dobry, a kto zły - to zawsze dodaje powieści dodatkowego smaczku i napięcia :D Muszę się za nimi rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz nieprzewidywalnych bohaterów, to zdecydowanie polecam sięgnąć po tę książkę ;)

      Usuń
  23. Książkę widziałam w Empiku, ale swoją przygodę z Marsem zamierzam zacząć od Marsjanina, co postanowiłam już dawno temu :)
    Zapraszam do mnie na recenzję "Zanim się pojawiłeś",
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę przyznać, że książka zapowiada interesująco, teraz zabieram się za nadrobienie recenzji pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli drugi tom książki tak przyciąga, to jak świetny może być 1 tom? :D
    Dziękuję za recenzję, bo nie znałam jeszcze tej trylogii :)
    skrytaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że pierwszy tom też jest genialny :D

      Usuń
  26. Niestety książka nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ło matko, nie moje klimaty ;) Nie podołałabym tej książce :)

    OdpowiedzUsuń