sobota, 2 kwietnia 2016

Carina Bartsch "Zima koloru turkusu"

autor: Carina Bartsch
tytuł: Zima koloru turkusu
seria: Lato koloru wiśni (tom 2)
ilość stron: 456
wydawnictwo: Media Rodzina


Wyjazd pod namioty nieoczekiwanie zmienił coś w relacji Emely i Elyasa. Dziewczyna zaczyna czuć coś, przed czym tak długo uciekała. Lecz kiedy w końcu postanawia zaufać chłopakowi o pięknych, turkusowych oczach, ten gdzieś znika. Wcześniej kontaktował się z nią codziennie, teraz nie robi tego wcale. Na szczęście Emely ma jeszcze internetowego przyjaciela, z którym dogaduje się lepiej, niż kiedykolwiek mogłaby pomyśleć. Czy ich korespondencyjna znajomość wkrótce przerodzi się w coś poważniejszego? I co z Elyasem? Dlaczego chłopak zniknął tak nagle?

Zazwyczaj za pisanie recenzji danej książki zabieram się dzień czy dwa po jej przeczytaniu. Ten czas poświęcam na poukładanie swoich myśli oraz zastanowienie się, co tak naprawdę o niej sądzę. Czekam, aż uspokoją się wszystkie emocje, aby nie pisać pod ich wpływem. Często właśnie wtedy, kiedy już opadną, kształtuje się moja pełna opinia na temat danego utworu. Jednak są takie historie, które  działają na nas tak, że tych uczuć nie można tłumić. Wręcz przeciwnie – należy o nich opowiedzieć, przelać na papier, wystukać na klawiaturze. Zima koloru turkusu, czyli druga część historii Emely i Elyasa, jest na to idealnym przykładem.

"Dopiero kiedy człowiek przeżyje piekło, może docenić piękno nieba."

Kilka dni temu podzieliłam się z Wami moją opinią na temat tomu pierwszego. Pisałam wtedy, że książka była dla mnie dużym zaskoczeniem, gdyż nie myślałam, że utwór o prostej fabule, może zrobić na mnie tak duże wrażenie. Zastanawiałam się, co jest takiego w tej historii, że śledziłam ją z tak dużą uwagą, że tak mocno przeżywałam rozterki bohaterów, jakbym sama znajdowała się w środku tych wydarzeń. Dopiero dzisiaj, po zakończeniu tej pięknej, ale jakże prostej historii, wiem, o co tak naprawdę chodzi. To właśnie te emocje, które aż wylewają się z kart powieści. Autorka nie skupiła się na tym, aby fabuła miała szybkie tempo, lecz na tym, aby zagrać na uczuciach czytelnika. Na początku pozwala nam poznać ich osobowości, znaleźć wspólne cechy, utożsamić się z nimi, a następnie funduje prawdziwą karuzelę uczuć, która nie chce się zatrzymać.

Jednak w Zimie koloru turkusu można zaobserwować małą zmianę w charakterach postaci. Sarkazm, którego wcześniej Emely używała właściwie co chwilę, nieco zaniknął. Co za tym idzie, ta część nie jest już tak bardzo przepełniona humorem, jak jej poprzedniczka. Podejrzewam jednak, że  ma to po części związek ze zmianą charakteru relacji między nią a Elyasem. Wcześniej były to ciągłe docinki, teraz zaczyna dziać się coś więcej. Jest też długi moment smutku, kiedy po prostu zatapiamy się w bezgranicznej melancholii razem z główną bohaterką i na chwilę zapominamy o tych radosnych chwilach. Natomiast Elyas w tej części odsłania przed nami zupełnie inną twarz. W Lecie koloru wiśni dostaliśmy tylko taką małą namiastkę. Teraz uświadamia nam, że za tą maską arogancji i ironii naprawdę kryje się coś więcej, że jest czułą i wrażliwą osobą.

"Życie może być bardzo krótkie. Cała nadzieja w tym, że kiedy spojrzymy wstecz, zobaczymy, że wykorzystaliśmy nasz czas sensownie dla nas samych i dla innych ludzi."

Myślę, że w tej części dostałam wszystko to, czego oczekiwałam. Bez wahania mogę powiedzieć, że zakończenie było w pełni satysfakcjonujące i, co najważniejsze, nie pozostawiło po sobie niedosytu. Autorka zwieńczyła tę historię, tak jak się spodziewałam. Zostawiła dwójkę naszych bohaterów w odpowiednim momencie, a także dała odpowiedzi na wszystkie pytania, które mogą nurtować czytelnika w czasie lektury. Nic nie zostało niewyjaśnione, dlatego po przeczytaniu ostatniego zdania tej książki i rozstaniu się z Emely i Elyasem, można z czystym sumieniem poczuć ulgę.

Zima koloru turkusu to nie tylko bardzo dobra kontynuacja historii o dwójce młodych ludzi. To coś więcej. Razem ze swoją poprzedniczką tworzą niesamowitą historię, można rzec, że wyjątkową w swojej prostocie. Z jednej strony to powieść, w której można zatopić się po długim, ciężkim dniu, gdyż nie porusza ona bardzo ciężkich kwestii. Może więc być świetną książką na to, aby przez chwilę nie myśleć o niczym i po prostu zagłębić się w tę historię. Jednak z drugiej strony nie pozostawi nas neutralnych, lecz niejednokrotnie ściśnie za serce czy uniesie kąciki ust szeroko do góry. Jeśli macie wątpliwości, czy książka z dosyć prostą fabułą może przypaść Wam do gustu, mogę Was tylko zachęcić do tego, abyście dali jej szansę. A może, tak samo jak ja, będziecie nią bardzo mile zaskoczeni?

ocena:
8/10 

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - (27,6/167 cm; + 3,7 cm)
52 książki w 2016 roku - 10/52

39 komentarzy:

  1. Pierwszego tomu nie miałam okazji, niestety, czytać, ale z Twojej recenzji jawi się całkiem niezła seria, myślę, że to nie książka dla mnie, ale wiem komu mogłaby się spodobać, mojej przyjaciółce, która właśnie chce rozpocząć przygodę z czytaniem, a skoro całkiem prosta, a jednak odrobinę głęboka powieść, to może to będzie akurat coś dla niej :D Dzięki Ci za tę recenzję, dopisuję tę serię do spisu książek, które szukam dla mej przyjaciółki :)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam obie części! Świetnie się przy nich bawiłam i z chęcią kiedyś do nich wrócę :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś czuję, że te dwa tomy mi się spodobają. Muszę je jak najszybciej dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To zdecydowanie nie seria dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czy to seria dla mnie, ale może dam jej szansę?

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już wiele recenzji tej serii. Część była tak pozytywna, że słodycz wypływała na netbookową klawiaturę, zatykając ją. Część była w miarę neutralna, co nie wywoływało cukrzycy. I tylko parę razy spotkałam się z tymi negatywnymi, gdzie recenzent tłucze (w wyobraźni) autora pokrzywami za to dzieło. Ja jednak nie chcę stawać po żadnej ze stron. Nie ciągnie mnie do poznania tej serii. Nie moja bajka. :)
    Pozdrawiam!
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, jeśli to nie w Twoim stylu, to raczej nie ma sensu sięgać po te książki ;)

      Usuń
  7. Ta historia bardzo mnie zaciekawiła, z chęcią zabiorę się za nią w najbliższym czasie ;)
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpierw w wakacje zamierzam przeczytać pierwszą część:)
    Zobaczymy co będzie później i jak mi się spodoba :D
    zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Druga część książki i jeszcze bardziej mnie zaciekawiła. Muszę przy najbliższej okazji zakupić te książki i się w nie wgryźć! :)
    Pozdrawiam
    http://biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo kusi mnie ta seria od pewnego czasu, a Twoja recenzja potwierdza inne, które czytałam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham! Kocham! Obie części są rewelacyjne... szkoda, że już nie będzie kolejnego tomu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale z drugiej strony ich historia zakończyła się idealnie ;)

      Usuń
  12. Tak uwielbiam historię Emely i Elyasa! Jest naprawdę niesamowita, a drugi tom jest idealnym zwieńczeniem ich perypetii :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, zakończenie było idealne ;)

      Usuń
  13. Koniecznie muszę zapoznać się z tą serią! Myślę, że może mi się ona spodobać i to nawet bardzo, tylko muszę na nią znaleźć trochę czasu :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tych tytułów, ale zainteresowała mnie dobra ocena, jaką im dajesz. Może się skuszę jak będę miała więcej wolnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, ale mam go w planach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam okazji czytać jeszcze pierwszego tomu, ale jakoś mnie nie ciągnie do tej serii. Może NA nie jest dla mnie. Pozdrawiam <3

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam obydwa tomy i jestem zachwycona tą serią!
    Pozdrawiam ;)
    ksiazki-bez-konserwantow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam wrażenie, że wszyscy oprócz mnie już przeczytali tę serię. Przy następnym zamawianiu książek wezmę te dwie pod uwagę, bo kuszą mnie już od dłuższego czasu, a Twoja opinia dodatkowo zachęca mnie do kupna. Dodatkowo te okładki wyglądają prześlicznie, więc byłoby co podziwiać w mojej biblioteczce ;)
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam! Ta historia niesamowicie wciąga ;)

      Usuń
  19. Jejku ta seria ma takie cudne okładki! *-* I jeszcze wszędzie widzę pochlebiające opinie! Muszę nadrobić te dwie książki! <3
    Zostałaś nominowana!
    Więcej informacji tutaj: http://cudowneksiazki.blogspot.com/2016/04/liebster-blog-award-5.html
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam "Lato" jak i "Zimę" jakby nie to, że mam tyle książek jeszcze nieprzeczytanych to chętnie zabrałabym się za nie jeszcze raz ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;)
    czytaniewekrwii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Może kiedyś skuszę się na tom pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytałam jeszcze Lata koloru wiśni, ale to książka którą mam w planach. Poza tym sam opis mi się podobał i wydaje mi się, że są to lekkie powieści, także mam nadzieję, że będę miała okazję po nie sięgnąć:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie są to lekkie powieści, ale za to bardzo wciągające ;)

      Usuń
  23. Spodobało mi się, że bohaterka się zmieniło, jej upór w pierwszym tomie, tak bezpodstawny, lekko denerwowałam, tu mniej humoru mi nie przeszkadzało. Wzruszyła mnie opowieść Elyasa, naprawdę :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również irytował jej upór w pierwszej części, dlatego bardzo się ucieszyłam, kiedy zauważyłam zmianę w jej nastawieniu ;)

      Usuń
  24. Jak tylko przeczytam 1 tom to sięgam po ten :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie czytałam jeszcze pierwszej części i zastanowię się, czy sięgnę po tę serię. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Od dawna poluję na tą serię i kusi mnie ogromnie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Przede mną jeszcze pierwszy tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zainteresowałaś mnie tą serią, bardzo lubię takie naszpikowane emocjami książki! Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń