poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Colleen Hoover "Hopeless"

tytuł: Hopeless
autor: Colleen Hoover
ilość stron: 376
wydawnictwo: Otwarte


Czasami lepiej jest żyć w kłamstwie, niż poznać prawdę, bo może ona nieodwracalnie zmienić kolej naszego losu. Niekoniecznie na lepsze. Przekona się o tym siedemnastoletnia Sky, której życie trochę się skomplikuje, kiedy pozna Deana Holdera. Ten tajemniczy chłopak sprawi, że dziewczyna poczuje się przy nim tak, jak nigdy przedtem, ale również pomoże jej odkryć coś zaskakującego. Coś, co w przeszłości było dla niej tak dramatyczne, że wyparła to z pamięci...

Kiedy jakiś czas temu sięgnęłam po "Maybe someday", nie miałam pojęcia, że tak bardzo polubię panią Hoover już przy pierwszym spotkaniu z jej twórczością. Po zakończonej lekturze wręcz umierałam z ciekawości i nie mogłam się doczekać poznania kolejnych powieści, które wyszły spod jej pióra. Wybór padł na "Hopeless". Na szczęście książka szybko znalazła się w moich rękach, a jeszcze prędzej została przeze mnie pochłonięta. Po części byłam świadoma, co mogła przygotować autorka, jednak intuicja podpowiadała mi, że uda się jej mnie zaskoczyć. I nie myliła się.

Historia opisana w "Hopeless" może wydawać się naprawdę zwyczajna i w pierwszej połowie właśnie taka była. Poznajemy wtedy główną bohaterkę Sky, która wiedzie bardzo spokojne, w niektórych kwestiach trochę dziwne, życie. Od trzynastu lat mieszka ze swoją adopcyjną matką Karen, która trzyma ją pod kloszem. Szkoły oraz różne wynalazki elektroniczne uważa za wielkie zło, dlatego Sky nigdy nie uczyła się w publicznej placówce, a w domu, gdzie telewizja i komórki są stanowczo zabronione. Jednak poza tym, to zwykła, ale trochę samotna dziewczyna. Pewnego dnia, zupełnie przypadkowo, poznaje Deana Holdera, z którym, jak się okazuje, ma wiele wspólnego. Chłopak dorównuje jej w byciu outsiderem i tak samo jak ona, nie może pochwalić się dobrą opinią wśród ludzi. Przez pierwszą połowę książki obserwujemy rozwój ich relacji i to jak zbliżają się do siebie, a ich uczucie staje się silniejsze - czyli typowy przebieg akcji w książkach tego typu.

Dopiero w drugiej połowie ta historia zaczyna się rozpędzać, a splot dalszych wydarzeń sprawia, że staje się intrygująca, nieco zagadkowa i może trochę inna od pozostałych. Zaczynają wychodzić na jaw zaskakujące tajemnice, których nawet nie śmiałabym sobie wyobrazić. Mogę nawet powiedzieć, że w pewnym momencie wysuwają się one na pierwszy plan, a wątek miłosny staje się tłem. I mimo, że uważam iż te ciekawsze wydarzenia mogły zacząć rozgrywać się trochę wcześniej, to i tak bez wątpienia jest to jedna z najlepszych książek tego gatunku, jakie mialam okazję przeczytać.

Myślę, że ponowne opisywanie stylu Colleen nie ma większego sensu, gdyż zrobiłam to, pisząc recenzję "Maybe someday". Od tamtego czasu nic się nie zmieniło - nadal jestem zakochana w tym, co autorka potrafi stworzyć. Jej książki czyta się tak lekko i przyjemnie, że w mgnieniu oka przewracałam kolejne kartki. Z jednej strony chciałam jak najszybciej dotrzeć do zakończenia powieści aby poznać rozwiązanie tej historii, a z drugiej naprawdę nie miałam najmniejszej ochoty się z nią rozstawać i przerażona patrzyłam na zmniejszającą się liczbę stron do przeczytania. Niestety, wszystko co dobre (w tym przypadku cudowne), kiedyś się kończy.

Również po raz kolejny autorka wykreowała tak ciekawych bohaterów, że obdarzyłam sympatią każdego z nich. Pokochałam również te wszystkie sarkastyczne wiadomości, które Sky i Holder wymieniali między sobą. Trzeba przyznać, że Colleen Hoover wie jak wywołać u czytelnika wiele emocji i dobrze tę wiedzę wykorzystuje. Czytając tę książkę wiele razy się uśmiechałam, ale też niejednokrotnie otwierałam usta ze zdziwienia.

Podsumowując, "Hopeless" to kolejna książka Collen Hoover, którą po prostu uwielbiam. Polecam ją każdemu, kto jest fanem tego gatunku, a jeszcze nie miał okazji jej przeczytać. Ta historia już bezpowrotnie zapadła mi w pamięć i będzie tam przez bardzo długi czas. Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po "Losing hope" i poznam te wszystkie wydarzenia z punktu widzenia Holdera.

ocena:
9/10

49 komentarzy:

  1. Ja miałam bardzo podobne odczucia po przeczytaniu Hopeless. Coś wspaniałego i na pewno oryginalnego. Muszę koniecznie przeczytać jakąś inną książkę tej autorki, ale nie koniecznie Losing Hope. Nie uważam, żeby czytanie tej samej historii tylko z innej perspektywy, było czymś niezwykłym, chociaż Holdera bardzo polubiłam. Pewnie sięgnę po Maybe Someday :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście Hopeless mam w planach. Szczególnie, że nie czytałam jeszcze ani jednej negatywnej opinii :) nie wiem jednak kiedy trafi w moje ręce. Mam nadzieję, że jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję, oby Ci się spodobała ;)

      Usuń
  3. Mam identyczne zdanie na temat tej ksiązki. Na samym początku zwyczajna historia (nawet momentami irytująca) ale później się rozkręca. Teraz muszę zabrać się za Maybe Someday ;)

    http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam "Maybe someday", jest naprawdę świetna ;)

      Usuń
  4. Kocham tą książkę! Tak samo ''Losing Hope'' skradło moje serce ;). Muszę również przeczytać inne książki pani Hoover, w szczególności ''Pułapkę uczuć'' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo i właśnie "Pułapka uczuć" już jest na mojej półce, ale nie mam pojęcia, kiedy uda mi się ją przeczytać ;)

      Usuń
  5. Utwierdzam się w przekonaniu, że jestem dziwna, bo mi "Hopeless" jakoś specjalnie nie przypadł do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nie każdemu podoba się to samo :D

      Usuń
  6. świetny blog <3 będę często wpadać :* ja dopiero zaczynam, zapraszam do siebie: http://olabugaj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam "Hopless" już jakiś czas temu, jednak do dziś doskonale pamiętam tę książkę. Myślę, że dla mnie to był przełom, który w ogóle przekonał mnie do czytania powieści z nurtu new adult. Jednak mimo, że odczucia do "Hopless" miałam podobne, tak nie mogę powiedzieć, żebym zawsze uwielbiała Hoover. I dla mnie "Maybe Someday" było gorsze. Sama się zastanawiam dlaczego, ale ta książka nie zachwyciła mnie tak jak wszystkich. Tak, jasne-podobała mi się, potrafię docenić nietypową kreację bohaterów, ważne problemy, które porusza, innowacyjne podejście, ścieżki dźwiękowe...Jednak mnie coś w bohaterach Maybe Someday irytowało.:D Ale to moja subiektywna ocena.
    Polecam również zapoznać się z Pułapką uczuć, ciekawe jakie będziesz miała wrażenia po tym spotkaniu z Panią Hoover.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie "Hopeless" i "Maybe someday" chyba są na takim samym poziomie :D
      "Pułapka uczuć" już czeka na mojej półce i na pewno mam w planach ją przeczytać, tylko jeszcze nie wiem kiedy ;)

      Usuń
  8. Czytałam Hopeless już dawno i do tej pory o niej myślę. Książka bardzo mnie poruszyła i mam zamiar czytać wszystko, co napisze ta autorka.
    Mam nadzieję, że uda mi się wkrótce dorwać Maybe someday, bo podobno jest jeszcze lepsza ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, koniecznie przeczytaj "Maybe someday". Ta książka też jest świetna ;)

      Usuń
  9. Książka jest cudownie cudowna! :D Była moim pierwszym spotkaniem z Colleen Hoover i nie ostatnim :))

    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Hopeless to było moje pierwsze, bardzo udane spotkanie z autorką i na razie przeczytałam tylko tą jedną jej duologię, ale mam nadzieję niebawem sięgnę po inne książki :) Z przeczytaniem Losing Hope zaczekaj trochę, bo mogą zirytować Cię powtarzające się sceny z poprzedniej książki, ale muszę szczerze przyznać, że jest ona lepsza od pierwszej części. Ujawnia się w niej więcej faktów, o których nie wiedziała Sky, a wie Holder.

    http://suomianne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam sięgnąć po "Maybe someday", bo też jest świetna ;)
      Dziękuję za radę! W takim razie "Losing hope" przeczytam dopiero za jakiś czas.

      Usuń
  11. Cudeńko *-*
    Stoi na półce i czeka na swoją kolej już się doczekać nie mogę by ją zacząć czytać :D

    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Cóż, wiesz, że fanką tego gatunku nie jestem :D
    Recenzja baardzo zachęcająca, ale usnęłabym przy tej książce :D A gdzie smok porywający Sky :D A Holder jako rycerz na białym koniu... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, już wiem haha
      Powiem ci, że taka wersja też mogłaby być bardzo ciekawa :D

      Usuń
  13. Zostaje mi powiedzieć, że chętnie przeczytam. Nie wiem za którą książkę Hoover wezmę się najpierw, ale na pewno się zapoznam z jej lekturami.
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam przeczytać, ta autorka pisze naprawdę dobre książki ;)

      Usuń
  14. Dobra, czas wziąć się za siebie i wreszcie poznać twórczość Colleen Hoover, bo jestem mocno do tyłu. Czytałam mnóstwo recenzji "Hopeless", ale przyznaję, że Twoja jakoś najbardziej mnie zmotywowała do przeczytania tej książki. Jestem nową czytelniczką i z pewnością zostaje tu na zawsze! <3 Masz bardzo przyjemny styl, a wygląd bloga niezwykle przejrzysty i estetyczny. Zabieram się za nadrabianie Twoich pozostałych recenzji.
    Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia! :*
    W krainie książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję za tak miłe słowa ♥ Cieszę się, że udało mi się Ciebie zmotywować do przeczytania tej książki i mam nadzieję, że pokochasz ją tak bardzo, jak ja ;)

      Usuń
  15. To chyba jest jakaś telepatia, bo zastanawiam się nad kupnem "Hopeless" w niedalekiej przeszłości, a ty dodajesz recenzję! Tak samo miałam z "Cyrkiem Nocy", do którego mnie zachęciłaś! :)
    Dużą rolę gra tu prześliczna okładka oraz pozornie lekka fabuła, bo tego teraz potrzebuję :) Jakiegoś młodzieżowego romansidełka, nieskomplikowanego, a jednak z swego rodzaju tajemnicami itp. :)
    Kurczę, nie wiem, co więcej napisać. Każdy czytał już tę książkę, a ja nie ogar nie wiem, o co chodzi. Muszę koniecznie nadrobić:)
    Liczę na jakieś fragmenty z szkolnego życia (gdzieś czytałam, że Sky zaczyna później chodzić do szkoły, ale może to było o innej książce Collen H.?), zabawne teksty Holdera itp. :) Ta książka najbardziej mnie przyciąga.
    Obym się nie zawiodła! ^^
    Pozdrawiam i zapraszam na LBA:)
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com
    x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie, to właśnie w "Hopeless" główna bohaterka później zaczyna chodzić do szkoły :D Także fragmenty z jej szkolnego życia też się pojawiają.
      Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz i że ci się spodoba.
      Dziękuję! Na pewno wpadnę ;)

      Usuń
  16. Hej! Miło mi cię poinformować, że zostałaś nominowana - i to podwójnie za jednym zamachem :D Zapraszam: http://biblioteczkaciekawychksiazek.blogspot.com/2015/08/ksiazkowa-sztuka-tag-by-limonette-lba14.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Rany, rany - czuję się naprawdę osamotniona w moim nieznaniu pióra tej autorki. ;x
    Choć bardziej od Hopeless ciekawi mnie Maybe someday. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Maybe someday" też jest cudowne, bardzo polecam ;)

      Usuń
  18. Kolejna pozytywna recenzja, a mi wciąż nie po drodze do książek pani Hoover...

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę koniecznie dorwać tą książkę, poluje na nią od jakiegoś czasu,ale coś nie chce ona wpaść w moje ręce :/
    Mam nadzieję, że szybko będzie mi dane ją przeczytać.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam taką nadzieję, bo książka jest naprawdę świetna ;)

      Usuń
  20. Ojej kocham tę książkę ♥♥♥ wzięłam ją dlatego że jest taka sławna i dowiedziałam się dlaczego, bo jest świetna!!! Tak mnie wciągnął los bohaterów że czytałam od 18:00 do 2 w nocy. Całkiem niezła historia z tego wyszła. I ten jej ojciec, Dupek! A chłopak zajebisty, czekam na zamówioną 2 część "Losing Hope" z jego perspektywy właśnie. I też inną ksiażkę tej autorki "Maybe Someday".
    Pozdrawiam ciepło ♥ Zapraszam.
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie muszę zdobyć "Losing Hope". Nie mogę się doczekać, aż poznam tą całą historię z punktu widzenia Holdera. A "Maybe Someday" również bardzo polecam ;)

      Usuń
  21. Niewątpliwie byłam zaskoczona tematyką, jaką Hoover poruszyła w Hopeless, zwłaszcza że była to moja pierwsza książka z gatunku ;). Uwielbiam pióro autorki, jednak Pułapka uczuć w jakiś sposób mnie zawiodła, ale to nie zmieniło faktu, że na półce czeka już Maybe Someday ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie niedługo zabieram się za Pułapkę uczuć, bo też już czeka na mojej półce i jestem ciekawa, czy przypadnie mi do gustu ;)

      Usuń
    2. Mój główny błąd to sięgnięcie po nią zaraz po Kochając Pana Danielsa (podobna tematyka), dlatego może odebrałabym ją inaczej, powiedzmy, za pół roku ;).

      Usuń
  22. Kocham "Hopeless", kocham "Losing Hope", kocham panią Hoover, kocham, kocham i jeszcze raz kocham! Nie mogłam się powstrzymać i zakupiłam pięć książek Colleen Hoover, którymi chwalę się przed wszystkimi. Co do "Losing Hope", to gwarantuję jeszcze więcej emocji i kilku dodatkowych informacji ;) Miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę zakupów, sama chętnie zaopatrzyłabym się we wszystkie książki tej autorki :D
      Dziękuję bardzo! ;)

      Usuń
  23. "Hopless" to obecnie jedyna książka pani Hoover jaką przeczytałam, ale wiem, że na pewno nie ostatnia! Pochłonęłam ją w (jak dla mnie) rekordowym tempie, jak już ją zaczęłam to nie mogłam się oderwać. Uwielbiam takie książki, mogę spokojnie przyznać, że ta jest moją ulubioną. Już nie mogę się doczekać, jak sięgnę po kolejne dzieła pisarki :D

    http://my-little-infinity.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie, z innych książek autorki mogę Ci polecić tylko "Maybe someday", która jest równie świetna. Ja też na pewno sięgnę po inne dzieła pisarki ;)
      http://alejaczytelnika.blogspot.com/

      Usuń
  24. Kolejna pozytywna ocena! Oj muszę sięgnąć po tę książeczkę! Pozdrawiam!
    zaczytanakarolcia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta książka tak mi się spodobała, że ubolewałam nad tym, że już się kończy!

    Pozdrawiam, xx.
    http://clarkyss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. To cudo stoi na mojej półce i zostało już trzy razy przeczytane. Zdecydowanie jedna z moich ulubionych z ulubionych. :D

    recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń